ForumTo jest własny nagłówek. Możesz go całkowicie zmienić w panelu admina, prawdopodobnie kolorystyka jest nieodpowiednia, możesz ją dobrać w zależności jakiego stylu używasz. Jezeli w kodzie HTML nagłówka wpiszesz tylko: get_from_template nagłówek portalu będzie pobierany z pliku portal_header.tpl w katalogu aktualnego stylu, działają w nim {ZMIENNE} stylów dokładnie tak samo jak w nagłówku forum.
ForumChatPomocSzukajUżytkownicyGrupyStatystykiAlbumDownload

Menu
własny link
Forum
Strona Główna
Użytkownicy
Szukaj
Grupy
Rejestracja
Statystyki
Kto tu rzadzi :)
wlasny link2

Szybka rejestracja
Użytkownik:
Hasło: Potwierdź Hasło:
E-mail:
Antyspam:   
      

Witamy Gość
Obecny czas to Nie Lip 25, 2021 9:35 pm
Styl forum:

Szukaj
Szukaj:
Szukaj w:

Zaawansowane wyszukiwanie

Statystyki
Nasi użytkownicy napisali 1713 postów, 574 tematów
Mamy 6839 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrowana osoba: Werayou690

Kto jest na Forum
Przez ostatnie 24 godziny byli na forum:
0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 28 Gości
Z zarejestrowanych:
Brak
Użytkowników w ostatniej godzinie:22
[ Kto jest na Forum ]
Na Forum jest 7 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 7 Gości
Zarejestrowani Użytkownicy: Brak
Najwięcej użytkowników 85 było obecnych Wczoraj 7:03

Linki











Własne menu
jakaś treść, lub treść i html

Tytuł newsów lub strony
Dowolna tresc opisująca portal, strone, forum ...

Wrażenia Tolkina ze szkolenia I st. - grudzien 09
Autor: Adept @ Wto Gru 08, 2009 12:06 am
Witam.
Chciałbym opisać swoje wrażenia po szkoleniu weekendowym I-szego stopnia.


Dzień pierwszy:


Teoria na sali, bardzo dużo nowego materiału do przyswojenia, najpierw wykład od Adepta, później zjawia się Solid i wspólne wykładanie i tłumaczenie materiału, podejścia, otwarcia, rutyny, truizmy, droczenie się, fałszywe dyskwalifikacje. Ogólnie wszystko ładnie pieknie dopóki nie musiałem zacząć tego ćwiczyć na chłopakach. Wtedy maksymalna adrenalina i stres. Podchodzę do Marcina, wale otwieraczem i mnie zatyka…totalnie nie wiem co zrobić, co powiedzieć. Nie wyszło raz, nie wyszło drugi raz. Myśl, ze jak będę miał to samo zrobić z atrakcyjnymi kobietami w klubie to chyba się spalę ze wstydu.
Zmęczony wracam do hotelu, staram się przespać, ale adrenalina nie daje mi tego zrobić nawet na 10 minut. Cały czas myślenie OMB w klubie będzie totalna kompromitacja, laski mnie wyśmieją, spalę się ze wstydu, będzie obciach straszny. Mimo tego, gdzieś w środku przeczucie, iskierka nadziei, ze będzie dobrze…w końcu jestem urodzonym optymista.
Godzina 23, spotkanie przed klubem i wejście.
Wchodzę, staram się wejść z jak największym bananem na twarzy i już ze schodów zaczynam rozumieć psychologie klubu. Widze pare setów przy barze, na parkiecie, trochę zestresowany podchodzę do Adepta i on do mnie: „jeżeli chcesz to możesz wypić dwa drinki nie więcej i do dzieła”. Podchodzę do baru a tam sporo wiary, czekam, czekam i odwracam się w prawo i z daleka widzę kursanta, który już rozmawia z dwoma kobietami i myśl, czy ja jestem od niego gorszy. Nie zastanawiając się ani chwili odwracam się za siebie i widzę, dwie bardzo atrakcyjne kobiety. Podchodzę z directem, kobiety się uśmiechają, nie jest tak źle jak myślałem. Jednak mało eskaluje, rzucam rutyna, dodaje cos od siebie i przesadziłem z humorem. Patrzą na mnie dziwna mina i mówią, ze to podejrzane co mowie i ze mi nie wierzą.
Spaliłem się, mówie bawcie się dobrze i odchodzę. Pierwsze podejście i klapa…myślę sobie to jest dobry czas na drinka, zamawiam drinka pije dwa łyki, podchodzę do następnych kobiet. Otwieram pytaniem, wrzucam rutyne, truizm i idzie świetnie. Pogadałem chwile, zegnam się i idę dalej. To nie jest takie straszne jak niektórzy mogą myśleć. Podchodzę do Solida, chwile rozmawiam. Mówi idź z bezpośrednim. Nakręcony, idę kawałek i widzę bardzo gorącą czarną kobietę, która jest z koleżanką. Podchodzę z directem, dalej robię co trzeba i idzie powiedziałbym świetnie, podchodzi Solid i na ucho „izoluj na parkiet”. Biorę na parkiet, 2 piosenki i z powrotem w cichsze miejsce. Widzę, pierwsze sygnały zainteresowania i zaczynam mówić, bez eskalacji, bez pytań i popełniam podstawowy błąd, nakręcony zaczynam „dziobać” do niej na ucho a ona rozwalona siedzi na krzesle i tylko przytakuje, ja dalej nawijam i nawijam i już zaczynam tracić. Mimo wszystko biorę ja jeszcze raz na parkiet, wracam z nią parkietu i dostaje silne sygnały zainteresowania lub shit test. Kolejny błąd - daję się „za nic” dotykać po klacie, akceptuje komplementy, nakręcony znowu zaczynam nawijać i czar pryska. Jak za dotknięciem różdżki, nieświadomy stoję dalej, kończą się tematy, nie wiem co robić, chwile stoję. Ładnie przepraszam i odchodzę. Idę się napić do baru, otwieram jeszcze pare kobiet, zaprzyjaźniam ale bez większych efektów. Wieczór się kończy ja zmęczony jadę do hotelu, ale strasznie naładowany pozytywna energia. Boże, nigdy wcześniej praktycznie bez alkoholu nie rozmawiałem w zabawny sposób z tyloma kobietami, bawiłem się świetnie wydając 20 zł…wiem, ze następnego dnia może być tylko lepiej.

Dzień drugi
Spotkanie na sali, omówienie pierwszego wieczoru. Co zrobiłem źle, co mogę zrobić lepiej - ogólny feedback. Dostajemy dalszy materiał do przyswojenia. Już na drugi dzień na sali widać zmianę. Pierwszego dnia wszyscy zieloni, nie maja pojęcia co i jak się robi. Na drugi dzień każdy jakieś pierwsze doświadczenia z kobietami, podejścia, otwarcia. Atmosfera na sali wrze i każdy czuje pewnego rodzaju podniecenie. Dostaliśmy gotowe rutyny na wieczór. Przerwa, hotel i znowu spotkanie przy klubie.
Wchodzę z jak największa pewnością siebie, miałem zagadać pierwszą lepszą pannę jaka spotkam, lecz tego nie zrobiłem…podchodzę do barku, kupuje piwo, widzę trzy kobiety, podchodzę, otwieram pytaniem, rutyna, cocky & funny. Wszystko ładnie, pięknie żegnam się miło i idę do następnych. Tym razem stosuje directa, chwile gadam, żegnam się z uśmiechem i ide dalej. Staje koło barku i widzę 3 kobiety. Pomyślałem spróbuje zastosować rutynę, która sam wymyśliłem tego dnia na szkoleniu. Otwieram, cocky & funny, moja rutyna i dostaje totalna zlewę w ten sposób, ze od razu 3 odchodzą na parkiet, zycze im dobrej zabawy, odchodzę od barku i podjeżdża do mnie Solid i mówi, tam masz śliczną kobietę, idź do niej. Bez sekundy zastanowienia odstawiam piwo i ide. Musze zaznaczyć, że jest to moje pierwsze podejście na parkiecie. Przypominam sobie jak Adept tłumaczył jak podchodzić na parkiecie, pochodze i robie otwarcie. Laska od razu daje sygnały zainteresowania. Badam grunt, jest z koleżanką, zaprzyjaźniam chwile kolezankę i biorę ją do barku. Akurat jeszcze poszedł szybki zakład i przegrałem piwo. Stosuje rutyne, cocky & funny, po kolei jak leci. Wszystko układa się idealnie, dostaje mocne zainteresowanie. Rozmawiam i widzę za jej plecami Adepta, pokazującego mi żebym ją przemieścił w inne miejsce klubu. Biorę ja wiec za rękę i izoluje do miejsca gdzie jest cicho. Niestety w tamtym miejscu nie było miejsca, ona mówi to idziemy tańczyć, a ja uparcie „nie, chodź w inna część klubu. Idę z nią i dostrzegam jedyne wolne miejsce. Dwie pufy przedzielone stolikiem. Myślę sobie ale lipa, ciężko będzie eskalowac, budować komfort a co dopiero całować. Siadamy, a ona nagle wywala się na całym stoliku w moja stronę, myślę sobie pewniak. Jest moja na 100 %, wrzucę jakąś grę, zabawę i zaraz będzie pocałunek. Tymczasem ona przy takich sygnałach zainteresowania, jest cały czas na nie. Proponuje jej cos i jest - nie, gra – nie, co innego mówi, co innego pokazuje. Mimo wszystko brne dalej. Próbuje pocałować, bez rezultatu. Mówi, że chce na parkiet, nalegam żeby zostać ona, że chce iść. Zgadzam się idziemy, tańczymy, sygnały są próbuje pocałować i odchyla głowę. Postanawiam ja zostawić i iść po radę. Chwila rozmowy z Solidem, mała przerwa i lece dalej. Stosuje wszystko, próbuje całować i znowu nic. Tańczę chwile, chce izolować na drinka i nic. Znowu zostawiam ją samą, znowu rada od Solida, wracam do niej i znowu wszystko na nie, a sygnały zainteresowania są straszne. Tańczę dwie piosenki próbuje ja przemieścić i znowu słyszę oklepane tamtego wieczoru – NIE. Znowu ją zostawiam, idę po rade do Solida, do Adepta, wracam do laski za jakiś czas, myślę jak teraz nie zadziała to nigdy. Stosuje się do wskazówek, tańczę wytrwale dalej, coraz bliżej i bliżej, nagle przypomina mi się pewna sprawa, odpycham pannę lekko od siebie, ona wraca i rzuca mi się na szyje, rzucam rutyna i nareszcie całuję. Niestety nic więcej, bo popełniłem na końcu jeszcze jeden błąd, poza tym ona musiała z rana wstać…wziąłem numer i może jeszcze się z nią kiedyś spotkam. Mimo wszystko bawiłem się lepiej niż kiedykolwiek w życiu i ciekawostka wypiłem jedno piwo i sok z czarnej porzeczki. Na drugi dzień nie miałem kaca i czułem się świetnie.

Dzień trzeci:
Ogólne omówienie wieczoru, co dobrze, co można było zrobić lepiej, dużo feedbacku.
Nowy materiał do przerobienia, trochę powtórzenie starego. Poznajemy Konrada, otwiera nam oczy jeszcze szerzej z bardziej filozoficznej strony. Nie będę się rozpisywał na temat trzeciego dnia, bardzo obszernie.
Ogólnie ze szkolenia jestem bardzo zadowolony i uważam, że były to najlepiej zainwestowane pieniądze w moim życiu. Zainwestowałem w swój rozwój, nie tylko stałem się innym człowiekiem przez te 3 dni, ale również zrozumiałem jedną bardzo ważną sprawę.
BEZ ALKOHOLU z odpowiednimi umiejętnościami można bawić się 100 razy lepiej niż po najlepszej 18 letniej whisky – single malt, co nie oznacza, ze przestaje pić, ale na pewno nie będę się upijał jak kiedyś co imprezę. Myślę, że pieniądze zainwestowane w szkolenie zwrócą się w najbliższe 3 miesiące.
Jeszcze raz dziękuję chłopaki za to, ze przekazaliście mi swoja wiedze w sposób luźny, humorystyczny i łatwy do zapamiętania. Co najważniejsze, zwiększyliście jeszcze bardziej mój szacunek do płci pięknej i sprawiliście, ze odkąd was poznałem chcę sprawiać uśmiech każdej pięknej kobiecie ( i nie tylko) napotkanej na mojej drodze. Zaczęliście we mnie proces przemiany na lepszego człowieka.
Pozdrawiam
Tołkin

Komentarze: 0 :: Zobacz komentarze (Dodaj swój komentarz)

Dzisiaj
Czas: 21:35
25 7 2021
Do końca roku zostało 160 dni.
Imieniny obchodzą: Jakub, Krzysztof, Nieznamir, Sławosz, Walentyna
Nikt nie ma dziś urodzin.
Użytkownicy obchodzący urodziny w ciągu następnych 7 dni:
consistent(39) krobot(27) luckymen87(34) piotrek229(31) Roberto ŻuŻlik(29)

Ostatnie tematy
» WAĹťNE - Forum i nowa strona.
» Związki
» Medytacja
» WING KRAKOW
» Wing Warszawa
» Warszawa
»
» Sytuacja w hotelu
» Wing Warszawa
»

Zaloguj
Użytkownik:
Hasło:
Zapamiętaj 
Zapomniałem hasła
Rejestracja

Ostatnie zdjęcia
Zdjecie 4
Wysłał: Administrator
Nie Cze 08, 2003 6:56 pm
Oceny: nie ocenione
Komentarze: 0
Las
Wysłał: Administrator
Nie Cze 08, 2003 6:56 pm
Oceny: nie ocenione
Komentarze: 0

Najaktywniejsi użytkownicy
Adventurer  postów 298
Adept  postów 291
Solid  postów 118
Prozak  postów 116
bartas93  postów 99
Voyageur  postów 55
Zeus  postów 37
spawn  postów 33
Feniks  postów 32
wyseq  postów 31

Kto jest na czacie
Na czacie jest 0 użytkowników
[ Zaloguj się by wejść na czat ]

Wlasny modul


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
W tym miejscu możesz ustawić własną stopkę portalu
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 23