Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kraków 2-5 IV - szkolenie I stopnia - TIMON
Autor Wiadomość
Adept 
Site Admin

Wiek: 48
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 291
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 7:55 pm   Kraków 2-5 IV - szkolenie I stopnia - TIMON

Długo rozmyślałem nad tym całym szkoleniem...

Co to będzie?
Co się wydarzy?
Co się we mnie zmieni?
Jaki wpływ będzie to miało na moją przyszłość ?

Tydzień przed szkoleniem czułem się jak bym szedł na wyrok, multum myśli powodowały, że moja głowa robiła się jak balon. W końcu nadszedł ten dzień. Wsiadam do samochodu i jadę, w tym dniu wszytko po mnie spływało. Co ma być to będzie, a co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
Dotarłem do Krakowa. Powstało apogeum nerwów - raz, że się zgubiłem,
nie potrafiłem odnaleźć swojego lokum, to do tego zostało 2 godz do spotkania.
W końcu dotarłem na miejsce. Szybkie odświeżenie i skok w miejsce, o którym jeszcze nie wiedziałem, że ma tyle barw i kolorów :)
Idąc na spotkanie serce waliło tak mocno, jakby się chciało przedostać na druga stronę. Wchodząc po schodach czułem jak nogi mi odmawiają posłuszeństwa, gdy dotarłem, zapukałem do drzwi i zobaczyłem uśmiechniętego Adepta, nerwy nagle zaczęły przechodzić. Chwilę później poznałem Solida, kolejna osoba która pomogła mi się w tedy opanować.

Poznałem także kursanta Kubę. Świetny z niego gość :) Razem tam byliśmy i razem to przeżyliśmy.
Pierwszy dzień nauka, pytania o nasze cele, czego oczekujmy od naszych trenerów - pytań było wiele i już w pierwszym dniu dowiedzieliśmy się bardzo dużo, gdzie po długim i bardzo ciekawym wykładzie mogłem wyjść już z rogalem i na pełnym luzie
ps.chłopaki okazali się świetni, miałem uczucie jakbym znał ich bardzo długo. Doskonale nas rozumieli. Po nauce szybko do domu, przeglądniecie skryptu i do dzieła. Tego samego dnia bylem umówiony z koleżanka. Moim zadaniem było wypróbowanie tego, czego już się nauczyłem w pierwszym dniu.
Spotkanie przed Wawelem przywitanie się i pełny obrót dziewczyną :) - czary zaczęły działać poszliśmy do klubu na browarka.
Świetna interakcja, wszytko szło pomyślnie, wtedy pomyślałem sobie - kurcze to naprawdę działa :) przeskoczyłem na projekcje przyszłych przygód, bardziej od strony intymnej. Efekt był zadziwiający, u dziewczyny wystąpiły rumieńce na twarzy, czerwieniony biust i te zamglone oczy :) Mnóstwo IOI, wiedziałem, że mogę ja prowadzić. Wyszliśmy z pubu idąc na rynek, a każdy z nas był w przyjemnym milczeniu i otaczającym nas uśmiechu
po odprowadzeniu koleżanki poszedłem do domu.
22:30 spotkanie u chłopaków. Ruszamy.. zaczyna się praktyka, uczucie obojętne do sytuacji
wejście do klubu pierwszy set spalony, zbyt bardzo poniosły mnie nerwy. Drugie podejście, dobra interakcja dziewczyny z Warszawy, dobrze szło potem coś zmaśćiłem, szybka poprawka od strony trenerów, kilka podejść i pewność siebie rośnie. Kolejne otwarcia, raz dobrze raz źle, zebranie informacji co zrobiłem na nie, co na tak - ogólnie wieczór udany.
Przełamałem pierwsze lody, czułem wewnątrz silną satysfakcje i motywację, że da się podejść do obcych kobiet.
Drugi dzień szkolenia i mnóstwo nauki, zebranie informacji, poprawienie swoich błędów i piękny motywujący stan hipnozy, poprawa nastroju, nabycie dużej ilości energii. Inne podejście do spraw i zakończenie teorii. Przychodzi wieczór, szybka powtórka materiału i praktyka. Nastawienie lepsze niż w pierwszy dzień.

Ruszamy! Klub Prozak - wysoki poziom energii pierwsze trzy otwarcia na rozgrzewkę i gra się rozpoczyna. Klika podejść... Dziewczyny chętne na rozmowę, jedna z nich silnie zainteresowana. Dlaczego faceci boja się podchodzić do pięknych kobiet? To było kluczowe - dlatego, że tego wieczoru tak naprawdę nauczyliśmy się rozmawiać z pięknymi kobietami i pokazywaniem im, że mamy wyższą wartość niż frajer, który pilnuje swojego browara. Tej nocy czułem wysoki poziom energii, po tym jak zmieniliśmy klub i podjechaliśmy do Taawy.
Tam pokazaliśmy, że mamy swoją wartość. Stojąc, jedna z dziewczyn położyła mi rękę na plecy, zjeżdżając od głowy w dół nie mówiąc ani słowa wiedziałem, że wysyłamy pozytywną energię. Pod koniec praktyki ja i Kuba nie mieliśmy żadnego problemu, żeby podejść, porozmawiać i dowiedzieć się tego czego chcemy, niż pytać się o coś, co nas nie interesuje.
Czułem relaks i gości obserwujących nas jak rozmawiamy z obcymi kobietami. Jakie to jest piękne uczucie kiedy czujesz, że masz moc. Moc, która siedziała tak głęboko w tobie i tak bardzo chciała się przedostać na druga stronę, ale nie wiedziałeś wtedy jeszcze, jak to zrobić, jak jej pomóc.
To właśnie chłopaki pokazali nam nowa drogę i inny pogląd na życie, niż tylko problemy co dziennego dnia. Każdy dzień kursu otwierał nam oczy na wszytko. Już nie będę opisywał dwóch pozostałych dni bo i tak to jest jasne :) ze każdy dzień spędzony z nimi i nabranie nowej energii życiowej, że w przeciągu 4 dni zmienili nas i nasze podejście, gdzie ormalnie potrzebowałbym paru lat, żeby się nauczyć tego od życia, a nie ma na to czasu. Trzeba korzystać z każdej nam danej szansy, żeby było nam lepiej. Zazdroszczę im, że mogą pomagać ludziom zagubionym z zawężonym spojrzeniem na świat. Dziękuję wam chłopaki
za te dni za to, że nie czuje oddechu na plecach, co dziennego problemu życia, ze mogę teraz latać i tworzyć wszytko od nowa. Nakierować się na nowy rozdział w życiu, w koncu to moja szansa na lepsze życie. Do zobaczenia na inner game. Pozdrawiam Piotr:)

TIMON

timon63()interia.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 12