Strona Główna Uwaga!! forum wewnętrzne dostępne i widoczne jest tylko dla kursantów WL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wrażenia Tomka z sopockiego MEGASZKOLENIA lipiec 2009
Autor Wiadomość
Adept 
Site Admin

Wiek: 48
Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 291
Wysłany: Sro Sie 05, 2009 1:31 pm   Wrażenia Tomka z sopockiego MEGASZKOLENIA lipiec 2009

Wrażenia Tomka z MEGASZKOLENIA w Sopocie 2009


Witam mam na imię Tomek, mam prawie 27 lat i byłem już na kilku kursach WL. A ostatnio na szkoleniu w Sopocie. Więc czas opisać wrażenia :)

Ten kurs było chyba moim najbardziej wesołym szkoleniem, połączonym z tygodniowym urlopem w Sopocie. W którego trakcie, między innymi uwiodłem kobietę w swoim wieku, która zaprowadziła mnie później do domu swojej koleżanki. Przyprowadziliśmy z kolegą dziewczyny na noc do swojego mieszkania i takie tam, ale nie uprzedzajmy faktów;)

Na szkoleniu pierwszego dnia - zasady podchodzenia i otwierana setów. W zasadzie ja już byłem na szkoleniu 1stopnia, ale jak się okazało, sporo wyleciało mi z głowy od tamtego czasu i pojawiło się kilka nowości.

A wieczorami podrywanie kobiet w klubach;) pierwszego dnia tak sobie mi poszło, bez wielkich rewelacji, ale wiadomo rozgrzewka. Drugiego dna poznaliśmy dziewczyny na wieczorze panieńskim i zaczęła się ostra jazda, dziewczyny przytulały się do mnie. Wszedłem z kilkoma na podest tak jak Solid pokazał, aby cały klub mnie widział. I wtedy na oczach całego klubu tańczyłem z obściskującymi mnie i napalonymi laskami, było naprawdę super! później oglądając zdjęcia jakie zrobiły nam ich koleżanki, widząc swoją postawę i wyraz twarzy, tańczącego z uległymi laskami. Wyglądałem i czułem się z kobietami jak niezwykle pewny siebie chłopak. I dodam, że od tamtej pory zawsze wchodząc do klubu na wejściu witałem się przytulając z pewną hostessą.;) Później poznaliśmy z kolegą dwie kobiety jedna była rozwódką po trzydziestce, a druga jak się później okazało mężatką rok starszą ode mnie, które na koniec dyskoteki zaprowadziły nas do domu swojej koleżanki. Idąc do nich mężatka szła ze mną, a jej znajoma z moim kolegą. Kobieta która szła ze mną była trochę bardziej oporna i ciągle mi mówiła, żeby jakiś znajomy jej nas nie zobaczył, „chodźmy szybciej” i takie tam. Wtedy nauczyłem się czegoś ważnego, tego żeby na dyskotekę brać garść prezerwatyw, a nie jedną!;) bo na wejściu robiąc mi laskę zmarnowała jedną jedyną jaką wtedy miałem. Spotkaliśmy je jakoś za dwa dni na dyskotece. Ale my już bawiliśmy się z innymi dziewczynami, które przyprowadziliśmy do swojego mieszkania:)

Ogólnie naprawdę fajnie spędziłem tydzień wakacji w Sopocie, a po powrocie do siebie idąc do klubów, zamiast balować z kolegami to bawię się z nowo poznanymi dziewczynami;). Koledzy trochę się denerwują, ale i tak zawsze dzwonią i podjeżdżają po mnie jak jadą gdzieś na dyskotekę.

Jeszcze w między czasie poznałem 5 dziewczyn które przyjechały do Sopotu z Warszawy. Były około dwudziestki z jedną pózniej troche się miziałem, ale ogólnie coś słabo mi z nimi szło, ciągle mówiły, że mają chłopaka i takie tam. Więc dałem sobie spokój z nimi. Ale któregoś wieczoru patrzę jak Adept do nich się dosiadł i po chwili mimo sporej różnicy wieku (kilkanaście lat), dziewczyny dobrze reagowały na niego. Pomyslałem że podejdę do nich i zobaczę co się dzieje, podejże co on tam robi, że te dziewczynki tak się smieją. Przechodząc niby od niechcenia odwracam wzrok do stolika i mówie "Cześć dziewczyny, widzę że poznaliście już mojego kolegę?" a one: „Tak... a jaki fajny...” i takie tam. Wtedy Adept mówi "chodź Tomek, siadaj z nami " i zostałem. Byłem naprawdę zdumiony co się dzieje !! Nowo poznane dziewczyny dawały mu się za łapać za piersi i zero jakiejś niedobrej reakcji z ich strony, wręcz odwrotnie !!! A gdy któraś z ich koleżanka podchodziła do stolika. To przekrzykiwały się opowiadając co on do nich powiedział i co zrobił!!. Marcin wymiatał nieźle, a ja tylko patrzyłem ze zdumieniem...

Po szkoleniu z kilkoma kolegami zostałem jeszcze dzień by trochę się pobawić i znowu je spotkałem. Adepta już nie było. A one wypytywały się mnie gdzie on jest i czemu bez pożegnania wyjechał. Do tego stopnia, że jedna dziewczyna z nich, która wcześniej pokazywała mi pierścionek zaręczynowy powiedziała, żebym dał jej do niego numer, a ja zapytałem „dlaczego ? przecież jesteś zaręczona;) ?” a ona zaczęła mi wkręcać, że to jest jej jakiś brat i musi do niego napisać. Wiedziałem, że to jest małe oszustwo z jej strony, ale i tak dałem numer:)

Pozdrawiam
Tomek
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 13