Prasa

Piszą o nas w mediach: Fabryka flirtu – Echo Miasta (Warszawa) 3 sierpnia 2006r. „Nauczyciele miłości ….” – DZIENNIK 22 Październik 2007 „Zdobywania_kobiecych_serc_mozna_sie_nauczyc ” portal www.wiadomosci24.pl 3 Grudzień 2007 „Sztuka Uwodzenia” Kurier Południowy 13 II 2009r. „Gra dzienna gra nocna” Kurier Lubelski 13 II 2009 „KUSZENIE | PODRYW | MASEŁKO” AKTIVIST o nauce uwodzenia dla kobiet 15 IV 2009 „Nauczyciele uwodzenia” MOJE MIASTO o nauce uwodzenia 15 II 2010 „Kurs uwodzenia – czemu nie” GENTLEMAN Nr1 2010 str 46 i 49 „Kurs uwodzenia nie tylko dla orłów” WIRTUALNA POLSKA o szkoleniach z uwodzenia 12 V 2009 „Bracia w grzechu” wywiad portalu HOGA.PL z nami o uwodzeniu i naszej historii 15 VII...

Wrażenia Alberto ze szkolenia I stopnia

Alberto No i stało się 😉 Jadę na szkolenie WarsawLair. Podniecenie 100% ekscytacja maksimum ale po kolei, najpierw opisze jak wyglądał cały ten ostatni dzień 😉 zaczął się dość niewinnie, pobudka z dziewczyną w ramionach, kiepskie śniadanie na szybko i cały dzień przygotowań 😉 Tak wiem, część z was pewnie już na miesiąc przed była w pełni gotowa, ale jak zawsze wszystko na ostatnią chwile ;p Całe to pakowanie przygotowanie ogarnianie się sprawiło ze dzień przeleciał mi bezlitośnie, a na dodatek noc mam spędzić na imprezie, będzie hardcore ;p gdzieś koło 20 w moich drzwiach zjawiła się Asia. Wypiliśmy szybką kawę na rozgrzanie i w miasto 😉 impreza była całkiem ciekawa 😉 nie będę się rozwodził nad szczegółami. Powrót do domu godzina 2 a o 5 pociąg :p no nic szybko kładziemy się do łóżka buzi buzi i dobranoc . Wszystko pięknie ładnie gdyby nie dwa redbulle wypite podczas imprezy 😉 o śnie mogłem zapomnieć . Po przeleżeniu kilku godzin gdy nastała pora, ruszyłem z torbami na pociąg. Szybkie pożegnanie z dziewczyną( oczywiście nie zna prawdziwego powodu mojego wyjazdu};->) i jestem w pociągu 😉 Mógłbym powiedzieć nareszcie, po 5 latach spełniam swoje marzenie 😀 jadę na szkolenie do najlepszych trenerów uwodzenia w Polsce J nie mogę się doczekać aż poznam chłopaków i razem ruszymy na miasto 😉 choć prawdę mówiąc nie wiem czego mam się spodziewać. Tak czy inaczej (gdyby nie fakt nieprzespanej nocy) w życiu nie byłem taki naładowany energią J Pozostaje tylko pokazać wszystkim czemu nazywają mnie BigSexy J Reszta po pierwszej części szkolenia 😉 Dzień 1 Szkolenie zaczęło się o godzinie 12 najpierw poznaliśmy adepta który...

Wrażenia Michała P. z MEGA SZKOLENIA SOPOT 2010

Michał P. Mam 31 lat i dwójkę fantastycznych dzieci. Przez ostatnie 8 lat byłem żonaty i pełen idealistycznych, wpajanych przez naszą kulturę, wizji świata, gdzie ludzie dobierają się w pary raz na całe życie, a wszystko się kończy jak w filmach romantycznych na „żyli długo i szczęśliwie”. Teraz wiem, że to bzdura i że w życiu można być pewnym tylko i wyłącznie jednej rzeczy – zmiany. Ani małżeństwo, ani posiadanie dzieci, niczego nie gwarantują. W moim przypadku zmiana polegała na tym, że pewnego dnia moja żona powiedziała mi: ” Sorry, już Cię nie kocham, poznałam kogoś innego”. Dla mnie to było tak jakby świat się zawalił i nie mogłem tego zrozumieć. Jak to możliwe? Czy na pewno? może za jakiś czas jej przejdzie? Przecież jesteśmy sobie przeznaczeni i tym podobne. Życie wali się dosłownie w jednej chwili jak domek z kart i nic nie jest takie jak było. Pojawia się cała masa toksycznych emocji, złość, zazdrość, smutek, poczucie braku sensu życia, odrzucenie, samoocena leci w dół. Pojawiały mi się nawet myśli samobójcze. Każdy, kto doświadczył czegoś takiego wie o czym mówię. Około 3 miesięcy wiosennych w tym roku zajęło mi ogarnięcie się w nowej sytuacji i ułożenie sobie jakoś życia. Nie ukrywam, że z dużą pomocą Marcina (Adepta), który przy użyciu hipnozy i technik NLP pomógł mi wywalić z głowy kilka bzdur na swój temat i spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy. Wydaje mi się, że gdyby nie jego zaangażowanie, ten okres dochodzenia do siebie zająłby mi znacznie więcej czasu. Dzisiaj, już z perspektywy kilku nowych relacji z kobietami oraz nowej wiedzy na temat kobiecych emocji i relacji...

Wrażenia Highroller ze szkolenia INNER GAME

Highroller Hm… moje wrażenia z sierpiowego szkolenia INNER GAME … może najpierw przedstawię się, jestem Tomasz mam 25 lat, prowadzę własną działalność, która zabiera mi sporo czasu. I podjąłem decyzje że powinienem poprawić moje kontakty z płcią przeciwną, ponieważ dotychczasowy obrót spraw nie był dla mnie zadowalający. Zapisałem się na kurs, trochę sceptycznie do niego podchodziłem, ale wiedziałem po sobie, ze podrywania i kontaktów z kobietami można się nauczyć i oduczyć, a wiec czemu nie. Czekając pod Rotundą zauważyłem chyba jako pierwszy człowieka który, przykuł mój wzrok szedł w odróżnieniu od innych ludzi spokojnie, powoli i z przyjaznym uśmiechem na twarzy. Po chwili zrozumiałem, że jest to człowiek którego zdjęcie widziałem na stronie WL, okazał się nim Adept. Obserwując go na szkoleniu zauważyłem ze jest obdarzony dużym poczuciem humoru, który potrafi dosłownie jak magik z rękawa sypać tekstami do dziewczyn. Na kursie można było doskonale zdać sobie sprawę ze chłopaki z WL mają (jakiś dla nas nie zwykły) dar do dziewczyn, ale nasuwało mi się pytanie co to jest i czy chłopaki będą w stanie to przekazać? pierwszego dnia na lekcjach sporo ciekawych rzeczy, dużo objaśnień. A w mojej głowie ciągle ten sam głos: „Żebym był jak Adept albo Adventurer, ale by było super ! „. Kolejno częścią zajęć była hipnoza. Podchodziłem do tego ze sporym dystansem, choć po każdych takich zajęciach czułem się dziwnie oszołomiony, to nie przywiązywałem do tego sporej uwagi. Jednak jak się później okazało to była dla mnie chyba najlepsza część programu! Na zajęciach poznałem Pawła nieźle ogarniającego temat uwodzenia uczestnika poprzednich kursów, z którym się zaprzyjaźniłem i jak później się okazało, ze jako jedyni...

Wrażenia Maćka ze szkolenia Zaawansowanego

Maciek Piszę to świeżo po zakończeniu szkolenia zaawansowanego Warsaw Lair i cóż mogę powiedzieć… konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety. Tak można w skrócie podsumować to co zostało nam kursantom przedstawione przez te 2 dni. Czas poświęcony na szkolenie był upakowany wiedzą, nierzadko zupełnie nową, pomimo tego, że ponad pół roku wcześniej zaliczyłem już szkolenie podstawowe i od tego czasu miałem już własne sukcesy i pewne własne doświadczenia w materii PUA. Rozpoczął Solid, który w zaledwie kilku słowach swojego wstępu potrafi zbudować w człowieku odpowiednie nastawienie. Pewien cytat od niego wart jest tego, żeby każdy facet wyrył go sobie w pamięci. Następnie Adept, Adventurer i Solid omawiali różne specyficzne aspekty uwodzenia takie jak uwodzenie poza granicami kraju, radzenie sobie z barierą językową, jak umiejętnie uwodzić kobiety w ich miejscach pracy itp., co ważne, z uwzględnieniem istotnych elementów takich jak logistyka czy odpowiednie ramowanie, do tego dużo przykładów oraz zilustrowanie tego wszystkiego historiami z doświadczeń „wykładowców” :). Kolejną częścią było zaawansowane ramowanie (nadawanie kontekstu wydarzeniom) oraz zaawansowana logistyka na przykładzie jednego z warszawskich klubów, co zostało omówione przez Adventurera. Wieczorem kto chciał mógł wyjść do klubu razem z ekipą WL w charakterze luźnej imprezki, gdzie każdy mógł robić to na co miał ochotę i uzyskać uwagi odnośnie swoich podejść. Poprosiłem Adepta o pokazanie uwodzenia na parkiecie tanecznym i większość czasu spędziłem praktykując właśnie to. Opuściłem klub z setem, do którego wbiłem się na lożę na samym początku. W klubie miałem też okazję poćwiczyć trochę AMOGowanie, bo jak się okazuje w Warszawie, w porównaniu z moimi rodzinnymi stronami, dużo więcej gości zbiera się na odwagę by podchodzić do kobiet w klubie,...