Wrażenia Fidzianta ze szkolenia indywidualnego WL

Fidziant
Wrażenia Fidzianta ze szkolenia indywidualnego WL

Jednak zajęło mi to dość długo ale było tyle tych przeżyć ze chciałem jakoś zgrabnie to napisać :) oto one:

Przed szkoleniem bałem się jednej rzeczy. Myślałem ze spotkam 3 gości, którzy świetnie sobie radzą z kobietami, a mnie będą traktować jak życiowego nieudacznika. Po kilku minutach rozmowy z Adeptem i Solidem byłem tak niesamowicie zaskoczony (oczywiście na plus), że tego nie da się po prostu opisać. Spotkałem gości ze świetnym poczuciem humoru, bardzo pozytywnie nastawionych do kursanta. Widać było, ze chcą mi przekazać cala swoja wiedze i doświadczenia.

Na początku wyruszyłem z Adeptem w szybka podróż po Arkadii. Później Adept z Solidem zaczęli przekazywać mi tajemna wiedze Wink. Zmienili mój pogląd na życie i kobiety oraz pokazali pewne zależności. Przed rozpoczęciem szkolenia miałem wrażenie, ze teorie już znam (wcześniej czytałem różne materiały nt. uwodzenia) jednak dopiero dzięki tym 2 fantastycznym gościom tak naprawdę zrozumiałem o co biega w tym temacie. W trakcie pobierania nauki najsurowszy z trenerów (czyt. Solid :) )wskazał mi bardzo ładną dziewczynę i kazał na niej wykonać directowe podejście. Zdziwiłem się jak po wypowiedzeniu mojej kwestii ona się uśmiechnęła i jakby czekała co zrobię dalej. A co ja zrobiłem ? Oczywiście uciekłem Wink ehh cały czas mnie to bawi jak sobie przypomnę :) Później jeszcze świetne spotkanie z Adventurerem który przekazał mi mnóstwo ważnych i ciekawych informacji!

Czas teorie przełożyć na praktykę ! Spotkaliśmy się z Solidem o 23:00 przed klubem. Co po wejściu do klubu ? Polecenie od mistrza – uśmiech i 3 podejscia na rozgrzewkę. Cczułem ze jeszcze brakuje mi wyczucia. Kiedy myślałem ze tego wieczoru cały czas będę miał takie reakcje Solid mi pokazał set do którego miałem podejść. Dziewczyny nie usłyszały mojego openera wiec powiedziałem, ze tu jest za głośno i ze idziemy na sofę. Moje pierwsze zdziwienie, bo one grzecznie za mną poszły. Chwila gadki, trochę rutyn, których mnie nauczono i widziałem bardzo pozytywna reakcje. Potem jedna z dziewczyn poszła a od drugiej dostawałem dużo IOI. Solid pokazuje, żebym ja pocałował. Ja sobie myślę wtf ? Przecież gadam z nią dopiero 10 minut. Ale trudno mentor każe to trzeba działać :) Moje kolejne duże zdziwienie, bo dziewczyna się nie odsunęła i odwzajemniła pocałunek :) Potem jeszcze raz ja pocałowałem, ale rozmowa w sumie zmierzała donikąd ponieważ ona średnio mi się podobała a poza tym to miał być wieczór treningowy a nie szukanie sobie panienki :) Przy kolejnych podejściach byłem milion razy spokojniejszy i miałem o wiele lepsze reakcje. Popełniałem jednak jeszcze dużo błędów o których byłem od razu informowany przez Solida. Brakowało mi zdecydowania i jeszcze trochę wyczucia. Wkurzało mnie tylko to ze Solid miał cały czas świetne reakcje od panienek do których ja pewnie bal bym się podejść Wink Wieczór zdecydowanie na plus! Po tym wieczorze czułem sił genialnie !

Dzien drugi i spotkanie z Adeptem. Od razu podejście do laski z opinia, reakcja bardzo dobra, dużo śmiechu. Przy tym podejściu praktycznie zero zdenerwowania. Kiedyś nawet nie śniłem o czymś takim :) Kiedy myślałem, ze w końcu spokojnie siądziemy na kawie Adept pokazał mi bardzo ładna dziewczynę i kazał podejść z directem. Przyznaje ze troszeczkę się zdenerwowałem ale zrobiłem co mi kazał. Miałem pecha bo panienka okazała się mężatką, ale z drugiej strony nie powiedziała tego z nastawieniem „wy****dalaj”. Moze gdybym miał większe doświadczenie to bym wiedział jak to rozegrać :) Później kolejna część teorii najpierw z Adeptem a potem z Solidem.

Po odrobieniu pracy domowej spotkanie klasycznie o 23 przed klubem razem z Adeptem i Solidem. To co Solid zaczął robić z jedna panienka przy wejściu do klubu to po prostu była magia. Wprawiło mnie to zdecydowani w świetny nastrój :) Później 3 podejścia na rozgrzewkę ( tym razem sam miałem sobie wybrać grupy). W późniejszych podejściach miałem praktycznie same pozytywne reakcje, dużo IOI od panienek ale oczywiście co ? Brak mojego zdecydowania… Po tym jak odwiedziłem juz z 7 setow poszedłem po informacje zwrotne do Adepta i Solida. Adept był z jakąś śliczna kobieta wiec czułem się trochę nieswojo mówiąc o tym co czułem i co robiłem :) . Złożyłem zażalenie do Solida ze najładniejsze panienki tak dobrze na mnie tak dobrze nie reagują. Kiedy myślałem ze dostane chwile przerwy pokazał mi grupę 2 dziewczyn w tym jedna to w moim mniemaniu hb8 a druga hb9,5 Surprised myślałem ze oszalał ale poszedłem z wysoka energia, po openerze pojechałem rutyna, zaczepiłem się w secie. Reakcja była średnia ale pomyślałem sobie a ch*j z tego i dalej z nimi gadałem. Niestety okazałem się ślepy. Potem wróciłem do Solida z wnioskiem ze tak jak myślałem reakcja była nienajlepsza. Dostałem konkretny op****ol ponieważ przegapiłem to ze panienka (hb9,5) bawiła się włosami, podciągała spódniczkę a co najlepsze przytuliła mnie :) potem otworzyłem jeszcze z 8 setów w tym jeden to panienka z chłopakiem (później co chwile mnie zaczepiała i dotykała :) ). Wszędzie miałem pozytywne reakcje a w moim ostatnim podejściu miałem bardzo dużo IOI i panienka na koniec spotkania bez problemu dala mi numer, przedstawiła się i oczywiście dala buziaka :) Przy wyjściu Solid bajerował jeszcze taka śliczną blondyneczkę, która patrzyła na niego jak na jakiś Cud ! Ona chyba nie wiedziała jak okrutny on potrafi być (kazał mi otworzyć ze 20 setów tego wieczoru :) )!

Dzień trzeci to kolejna dawka teorii i trening gry dziennej z Adeptem. Reakcje miałem dobre, ale później paprałem sprawę bo miałem za niska energie (brak snu, niedożywienie :) ). Tak czy siak w trakcie Adept przekazał mi bardzo dużo cennych informacji. Później wspaniale spotkanie z Adventurerem który w bardzo prosty sposób przedstawił mi różne zagadnienia z MM, a także swoje doświadczenia. Następnie spotkanie z Nadią, która okazała się cudowna kobieta. Pomogła mi spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy i zrozumieć wiele rzeczy. Później nadszedł czas na przygotowanie się do klubu ale niestety nacięto mnie na kasie w hotelu i musiałem się wcześniej zbierać do Krakowa. Chłopaki obiecali ze to kiedyś nadrobimy ! :)

Jeszcze raz wam wszystkim ogromnie dziękuje za Wszystko i do zobaczenia! :) ps. Czy warto iść na szkolenie ? W 200% polecam !!! :)

Fidziantsw

fidziantsw()interia.pl

Też chcesz przeżyć takie przygody i zdobyć nowe umiejętności, które pozwolą Ci uwieść piękną kobietę? Szkolenie „uwodzenie I stopnia” w 3 dni (i 2 noce) zmieni Cię w takiego faceta, nawet, jeśli do tej pory bałeś się spojrzeć na naprawdę piękne kobiety. Zobacz, czego się nauczysz >>




info o szkoleniu