Wrażenia Wysqa ze szkolenia Warsaw Lair

Wysq
To nie będzie krótki opis, bo tego co się działo nie da się w 3ch zdaniach opisać.

Dzień pierwszy Czwartek.

Spóźniony wbijam do umówionego miejsca, a tam już ekipa w większości była zebrana. Adept, 3ch kursantów. Dodatkowo na szkoleniu był Zeus oraz Voyageur. Teorie znałem, jednak pewne szczegóły, jak się później okazało były bardzo istotne.

Wieczorem, po odespaniu poprzednich kilku dni umówieni wbijamy do Frantica.

Frantic.

Zaczęło się ostro. Ledwo co oddaliśmy kurtki do szatni, Solid wrzuca nas na głęboka wodę. Co prawda to była rozgrzewka, ale już jazda się zaczęła. 3,2,1.. jedziesz :) opinia, chwilka gadki, NEXT. W końcu Solid pokazuje mi grupkę 12 osób, mi szczęka na glebę, ale nie ma przebacz. Podchodzę i nagle słyszę ich rozmowę, OMG!! W jakimś dziwnym języku gadają. Okazało się to grupką Duńczyków, wiec jazda była po angielsku. W końcu udało mi się wyizolować jedna HB trochę raportu, podróżowanie po knajpie, zabawa, taniec. W tańcu próbowałem ją pocałować, ale trochę nie wyszło Razz w międzyczasie kolejne sety się otwierało, po otwarciu feedback. Najlepsza akcja tamtego wieczoru była, kiedy gadałem z Solidem w alejce. Solid siedział, ja stałem naprzeciwko niego, a za mną siedziały przy stoliku 2 HB.Solid mówi: uśmiech, zatrzymaj go, 3,2,1 jazda, odwracam się i mówię: cześć dziewczyny, Eeee Aara iiii, chciałem was poderwać, jednak zapomniałem co powiedzieć, HBs: Shocked , to spróbuj jeszcze raz Wink kupa śmiechu, wspaniała atmosfera, tak pierwszy dzień dobiegł końca. Potem podsumowanie dnia i upragniony sen.

Dzień drugi Piątek

To samo miejsce, podsumowanie poprzedniej nocy, pytania, teoria. Tym razem dużo o raporcie, to było dla mnie najlepsze rozrysowanie raportu jakie widziałem. Nikt tak mi nie pokazał jak prowadzić rozmowę od początku do momentu wprowadzenia stanu spokoju, komfortu, relaksu. Dzięki Solid to jest the best

Umówiliśmy się pod Cieniem, jednak była lipa i zmiana na Prozak.

Prozak

Wbijamy i znów na rozgrzewkę po kilka otwarć. Tutaj mieliśmy niesamowitą energie do podrywu. Prawie zero problemów z otwieraniem, jednak mała presja ze strony trenerów była. Dobre było jak każdy z obecnych otworzył te same laski. 2 sety dostały takie prezenty od nas. Ja oczywiście przez większość czasu trafiałem na zagraniczniakow Razz Dzięki Solid. Poza tym sami już na własną rękę zaczynaliśmy otwierać. Holenderki, Australijczycy, Anglicy, Amerykanie, brak mi słów na to jak określić co się działo. Jakieś 2 dziewczyny siedzące koło nas obserwowały nas co robimy, najlepsze było to ze rozgryzły nas. Ludzie się na nas gapili jak na wariatów, ciągle uśmiechnięci, ciągle pozytywnie nastawieni.. Wspaniała atmosfera. Zaraz przed 2ga zmiana knajpy.

Midgard

Było już około 2giej nad ranem. Wbijamy do knajpy, zostawiamy kurtki i z Voyagerem od razu na dance floor. Szybko się rozglądamy i z miejsca uderzamy do najfajniejszych lasek tańczących. Jedna miała chłopaka, druga była już zdrowo pijana. Była na prawdę bardzo ładna i chciała tylko jednego, hymmm … no cóż. Każde moje zachowanie, każdy text był po konsultacji z Solidem i Adeptem. W końcu jak mi się udało ją wyizolować, to popełniłem pewne głupstwo i dostałem Crash and burn, Po wyjściu podsumowanie i do domu.

Dzień Trzeci Sobota

Byliśmy już strasznie zmęczeni. Znów na początek podsumowanie nocy oraz teoria. Trochę chłopaki poopowiadali o tym co dalej, co robić, a potem Nadia zaczęła opowiadać o kobietach biseksualnych. Wszyscy siedzieliśmy i słuchaliśmy jej w milczeniu. Było to pierwszy raz co prawda na szkoleniu, ale powiem ze nieźle jej to wyszło!! Po teorii akcja Galeria Krakowska, szukaliśmy prezentu dla siostry, której nie mam.

Galeria Krakowska

Dostaliśmy plan działania i jedziemy. Poderwanie laski, szukanie prezentu instant date w Sfinxie. Idę, widzę ją. Zajada loda. Dostała u mnie za wygląd 6, ale chciałem przećwiczyć najpierw cały plan działania oraz przygotować opis swojej siostry, jak się później okazało dobry plan. Przegoniła mnie po sklepach i akcja kawa. W Sfinxie nie było miejsca więc Solid pokazuje idziesz dalej. Walnęliśmy po kawie. Gadałem z nią z pół godziny. Sześcian, czytanie z ręki i inne sztuczki. Laska zachwycone, jednak autobus mam za chwile trzeba uciekać, Potem otwieram 2 laski, długo łaziłem, nie mogłem się przełamać z podejściem. Gra dzienna jest trudniejsza Razz tym razem bardzo fajne. Dużo zabawy, jednak zwaliłem sprawę z raportem i instant date nie wypalił. Potem jeszcze 2xhb. Tym razem najładniejsze, ale w porównaniu do mojego wieku trochę młode. No cóż jedziemy. I znów te same sklepy. W Sephorze ekspedientki mało ze śmiechu się nie posikały jak mnie zobaczyły po raz 3ci z kolejnymi dziewczynami, szukając tego samego Razz uciekły mi one na pociąg :/ wspaniały trening, pokazało mi to jak można poznać wspaniale kobiety na ulicy w dzień, w momencie jak ją zobaczysz, co automatycznie zwiększa twoje seanse.

Cień

Tu nie było tak fajnie i trochę czasu zmarnowaliśmy, ale nie ma tego złego. Pierwsze bardzo fajne podejście. 2 laski dużo attraction, dużo raportu, dużo śmiechu. Potem na parkiecie wyrywanie na ostro. Z 6 może 7 lasek próbowałem z kumplem, jakoś dziwnie było. Nie podobało mi się w Cieniu. No to zmiana.

Prozak

Na dzień dobry otwieram samotna laskę siedzącą na stołku, ale po chwili jej chłopak się pojawia. Chwilka gadki z typem i NEXT. Potem zadanie 2x 40latki z kolesiem. Ja tego nie zrobię? Gadka z kolesiem, btw oni byli z Norwegii, a typ do mnie: ty nie przyszedłeś tutaj ze mną rozmawiać – i moja głowę odwrócił w stronę kobiet. Potem 7mset z 1 kolesiem. Koleś już miał mnie za przyjaciela po 3minutach gadania, jednak nie usiadłem i zwaliłem sprawę. Jakiś czas później Solid mówi idź jeszcze raz tam, tym razem tylko 2 laski już siedziały i spróbuj zatańczyć. Flake. Potem z Szyfrantem, heh pozdro stary, otwieraliśmy jakieś 2 kobietyz Armenii. Ewakuacja. Zrobiła się 2ga w nocy. Koniec. Poszliśmy usiąść i pogadać już po wszystkim. Podsumowanie całego szkolenia, wskazówki na przyszłość, pożegnanie się.

Ale to nie koniec, bo jeszcze się piwa zachciało. Poszliśmy na 1dno szybkie, jednak zamykali tam wiec zmiana knajpy. Z Zeusem wylądowaliśmy w Błędnym Kole. Zeus wyczaił biseksualistki. 3,2,1 jedziemy. Wbijamy do nich, chciały się nas pozbyć, ale nie ma tak łatwo. Na do widzenia laski się dla nas pocałowały, a my rozmarzeni wracamy do domu.

Dzięki chłopaki za te 3 dni!! Wierzcie mi, ze będę wspominał to do końca życia!! Już teraz 3 tygodnie po szkoleniu widzę, że jestem innym człowiekiem.

Ja wam powiem, że Solid oraz Adept odwalili kawał dobrej roboty.

Pozdrawiam Wyseq

Też chcesz przeżyć takie przygody i zdobyć nowe umiejętności, które pozwolą Ci uwieść piękną kobietę? Szkolenie „uwodzenie I stopnia” w 3 dni (i 2 noce) zmieni Cię w takiego faceta, nawet, jeśli do tej pory bałeś się spojrzeć na naprawdę piękne kobiety. Zobacz, czego się nauczysz >>




info o szkoleniu